Trudny cel osiągnięty

Wywiad z Prezesem MX Lipno Panem Pawłem Grębowskim


Na wstępie pragnę pogratulować Panu ogromnego sukcesu jakim jest zdobycie Motocrossowego mistrzostwa Polski w kategorii senior i junior.

Panie Redaktorze, pychą by było przypisać sukces wyłącznie sobie lub kilku a nawet kilkunastu członkom stowarzyszenia. Na ten wielki efekt pracował nie tylko cały nasz klub, ale również wiele osób niezwiązanych bezpośrednio z działalnością klubu. Bez zaangażowania i pomocy ich wszystkich, również anonimowych, nie komentowalibyśmy takiego wielkiego wydarzenia.


Mówi Pan o wielu osobach z otoczenia. Kogo może Pan wyróżnić w szczególny sposób?

Klub z małego miasta nie byłby mistrzem w dwóch kategoriach, gdyby nie pomoc i zaangażowanie burmistrza miasta Pana Pawła Banasika. Należy też wspomnieć o znaczącej współpracy i życzliwości Pana Prezesa PUK Marcina Kawczyńskiego oraz Starosty Lipnowskiego Pana Krzysztofa Baranowskiego i Członkini Zarządu Województwa Kuj-Pom. Pani Anety Jędrzejewskiej. Jesteśmy pierwszym podwójnym mistrzem Polski, pochodzącymi z takiej małej miejscowości. Do rywalizacji przystępowaliśmy z klubami z np. Dąbrowy Górniczej, Olsztyna, Cieszyna czy Gdańska.

Rozumiem, że klubom z większych miast jest łatwiej.

Oczywiście Panie redaktorze. Koszty funkcjonowania klubu są niezmienne w całym kraju. Duże miasto z odpowiednio większym budżetem i ilością lokalnych sponsorów jest w uprzywilejowanej sytuacji w porównaniu z mniejszymi miastami. Na szczęście mamy w Lipnie przychylność i zaangażowanie wyżej wspomnianych osób oraz kilku lokalnych sponsorów i wielu anonimowych wolontariuszy. To wszystko tworzy w naszym środowisku klimat do osiągania sukcesów, nawet pozornie niemożliwych.

Czy to pierwszy taki sukces i czy miniony sezon był w jakiś sposób wyjątkowy lub trudny?

Panie redaktorze, jest to bez wątpienia największy nasz dotychczasowy sukces. Można się go było jednak spodziewać po zeszłorocznym mistrzostwie w klasie junior i wicemistrzostwie senior. Cel w obecnym roku był jasno określony „mistrzostwo w dwóch kategoriach”. Byliśmy mistrzami już przed ostatnimi zawodami w cyklu. Świadczy to o naszej niebagatelnej sportowej i organizacyjnej jakości. Przygotowania zaczęliśmy już w lecie ubiegłego roku- budżetu, toru, zaplecza sprzętowego. Ustaliliśmy także szczegółowy cykl treningowy. Ten cały bardzo skomplikowany schemat i plan działań realizowaliśmy konsekwentnie z mozołem, wytrwałością i należytym zaangażowaniem. Doping kibiców i radość mieszkańców rekompensuje trud i motywuje i jest wartością samą w sobie.

Jakie więc plany na przyszłość?

Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o planach. Teraz delektujemy się zasłużonym sukcesem. Dopiero, kiedy opadną pozytywne emocje i odurzenie mistrzostwem, skupimy się na planach i przygotowaniach do nowego sezonu. Taki stan odurzenia uzależnia, więc plany będą również ambitne.

Dziękuję Panu za rozmowę i życzę sukcesów - również tych na pozór „nieosiągalnych”